WordPress się załamał
WordPress, największy na świecie serwis oferujący darmowy system blogów, oraz mój “dostawca” bloga padł dzisiaj ok. godziny 20. Jednak nie była to normalna, jesienna depresja. Było to coś, co wstrząsnęło wszystkimi blogerami na świecie, a niektórych doprowadziło do czarnej wizji straty bloga.
Otóż błąd, polegał na tym, iż wszystkie strony zostały jakby usunięte – użytkownik nie był w stanie oglądać czy zmieniać żadnego swojego postu (Czytelnicy mogli zauważyć np. istnienie tylko jednej strony)! Dodatkowo, jakby na deser, dezaktywowały się strony związane ze statystykami, komentarzami itp. A całość ukoronowała treść strony widocznej po kliknięciu na jakikolwiek link:
404 Sorry, site don’t exist
Póki co sytuacja ustabilizowała się. Ekipa WordPress nie wydała, jak na razie oficjalnego komunikatu (oprócz wszystko-mówiącego sorry). Nieoficjalnie mówi się o gafie albo hackerach…
Filed under: O blogu | 4 Comments




Chyba doświadczyłem tego tuż po napisaniu u Ciebie komentarza dziś. Wróciłem na stronę główną Twojego bloga, a tam była zawartość strony “O mnie”, wszędzie była, każdy wewnętrzny link niby się ładował – ale pokazywał za każdym razem stronę “O mnie”.
Mam nadzieje, że to żaden atak, sporo czasu korzystałem z wordpress.com – zdążyłem ich polubić, niech im się nic lepiej nie pali.
Niestety cały czas walczę by dowiedzieć się czemu? – ale syzyfowa to praca
Osobiście, nawet nie zauważyłem ;].
może nie było Cię akurat w sieci. Albo po prostu nie przebywasz na blogu tak często jak co niektórzy blogerzy (dla których blog, to całe życie)