InternetMoże troszkę przesadzam z tym stwierdzeniem supertaty, ale jest to (dla tych co nie zrozumieli ;-) tylko ironia. Czemu drwię z ojcostwa Billa? Powodem mojej drwiny jest materiał opublikowany na łamach agencji Reuters, który w dość ciekawy sposób ukazuje najpotężniejszego (finansowo) człowieka na świecie.

Materiał, o którym wspomniałem w pierwszym akapicie to wywiad, w którym Naczelny Architekt Oprogramowania Microsoftu informuje, że jego 10-letnia córka Jennifer Katherine uwielbia grać na komputerze i Xboksie 360 [co ciekawe, Jennifer kocha grę Viva Pinata, którą Bill nazwał kiedyś grą dla małych dziewczynek ]. No ale co byłoby w tym ciekawego (w końcu to córka geniusza informatycznego, dlaczego więc nie ma kochać komputera?).

Ano ciekawe jest to, że Bill postanowił swoim dzieciom uciąć wolność i ograniczyć ich czas przebywania na komputerze i innym sprzęcie (wcześniej “szpylały” ok 2-3 godzin dziennie). Od teraz limit to 45 minut/dzień roboczy i 60 minut/weekend.

Co interesujące 8 letni syn Billa – Rory John zdenerwował się znacznie (bo kto by się nie zdenerwował ;-) i zadał dość ciekawe pytanie tacie:

Czy taki limit będzie obowiązywał mnie do końca życia?

na co jego tatuś odpowiedział:

Nie, kiedy się wyprowadzisz będziesz mógł sam sobie ustalić limit

Jaki z niego kochany ojciec…



3 Responses to “Bill Gates – supertata ?”  

  1. 1 uel.

    hahaha, Rory John w takim razie niedługo przejdzie na Linuksa i jak najszybciej sie wyprowadzi ; )

    ciekawy co by Bill odpowiedział mamie, gdyby ta na owe czasy dała mu takie ograniczenia. Widziałem gdzieś artykuł/wywiad z matką Billa w którym pokazane było jaki stosunek miał Bill do swojej matki, polecam.

  2. A ja czytałem, że Bill jak był mały, to nie odchodził od komputera. I praktycznie nie spał, bo tak bardzo był zafascynowany komputerem.

    Miał bardzo cierpliwą matkę ;-)

  3. 3 karlo

    Taa… Moi rodzice też tak mówili i co? Codziennie minimum to 4 godzinki :P


Leave a Reply