Nowości informatyczne25 marca 2006 r., w 8 miejscach na terenie Polski (Bydgoszcz, Częstochowa, Gdańsk, Gliwice, Koszalin, Szczecin, Warszawa, Wrocław) odbyła się 3 edycja imprezy „Poznaj Linuksa” – poświęcona promocji, wśród społeczności i firm, systemu Linux. Pomysł konferencji zapoczątkowała Szczecińska Grupa Użytkowników Uniksa i Linuksa.

Krótko po godzinie 10-tej w Auli B Centrum Edukacyjno-Kongresowego Politechniki Śląskiej w Gliwicach, Przemysław Adam Śmiejek, entuzjastycznym przywitaniem obudził lekko śpiący tłum ludzi. Po chwili jednak, spojrzenia skierowały się w stronę telebimu, na którym to pojawiły się slajdy prezentacji poświęconej organizacją zrzeszających miłośników Linuksa, a także historii powstawania owego systemu. Nie zabrakło też solidnej dawki wiedzy dotyczącej praw autorskich, a także ich występowaniu w systemie Linux. Po dość nużącej dawce suchej wiedzy, aksamitne słowa prowadzącego wbiły się w temat dystrybucji Linuksa, a także powstałych rozłamów i innych systemów Pingwino-podobnych. Następnymi tematami opisywanymi (bez wgłębiania się w szczegóły) zostały: cechy Linuksa, darmowe aplikacje oraz dobra intelektualne „otwarte na świat” (PHP, MySQL, Apache, HTML, Python, Perl etc.)

Po „trwałej” i monotonnej części otwierającej, w auli zabrzmiały odgłosy włączanych laptopów i pracujących CD-ROMów. Wiadomo, już było, że to najwyższa pora na: Live CD oraz środowiska graficzne w Linuksie. Pokrótce zostały przedstawione plusy i minusy Live CD, oraz wszystkich najważniejszych środowisk wizualnych.

Zachęcona widokiem wielu pracujących laptopów publiczność, szeroko otwierała oczy na wykład poświęcony pakietom Officowym. Tym razem Przemysław Śmiejek, ze wszystkich sił próbował przedstawić swoje zdanie na temat: „OpenOffice wcale nie jest gorszy od Microsoft Office”. Nie obyło się bez wielu pytań, o możliwości darmowego brata MSO, a także swoistych pojedynków typu: „Czy mógłby Pan, pokazać czy OO potrafi …”. Jednakże prowadzący dzielnie przedzierał się przez gąszcz pytań, przy okazji pokazując (bardzo wielkie, jak na darmowy program) działania OO. Oprócz OO piskliwym głosem wspomniano o KOffice oraz GNU Office.

Po wyczerpującym wykładzie Przemka, pałeczkę w prowadzeniu konferencji przejął przybysz z Warszawy – Adam Krasuski, który starał się w prosty sposób wytłumaczyć, niewątpliwie trudny temat, jakim jest zdalna administracja biurem przy użyciu narzędzi VNC (Virtual Network Computing) i VPN (Virtual Private Network). Niestety większość publiczności nie była w stanie skupić się na oryginalnie wykonanej prezentacji, gdyż była ona za trudna dla „zwykłych” użytkowników. Krasuski zgrabnie manewrował slajdami ukazując procesy zarządzania komputerem w sieci lokalnej. Po zakończeniu, krótka sesja pytań (po każdym wykładzie odbywała się taka sesja, z mniej lub bardziej obfitą porcją pytań) gdzie Pan Adam został przygnieciony lawiną moim pytań.

Po 10-cio minutowej przerwie. Naszym oczom ukazał się młody prezenter – Paweł Wolniewicz, który starał się przekonywać, że Linux to także system dla muzyków. Opisywany przez niego temat „Multimedia i muzyka” skupił, się jednak tylko na muzyce (jej obróbce oraz tworzeniu). Trwający 45 minut wykład przyniósł więcej znudzonych i zmęczonych widzów, niż pytań i odpowiedzi. Aczkolwiek w pewnym sensie ukazał Pingwina w nowym świetle – systemu, nie tylko dla początkujących.

Kolejnym etapem podróży wgłęb ciała Linuksa zajął się młody i energiczny – Jakub Sanestrzik, który pomimo problemów ze swoim laptopem zdołał przekonać oglądających, że „Wszystko, co dobre z Windowsa, da się odpalić pod Linuksem”. Jego mowa nie koncentrowała się jednak na programach i aplikacjach, ale na grach. Jakub przykuwał uwagę widzów grając w Unreal Turnament (demo), czy grą w ślizgającego się Pingwina. Nie omieszkał też, wspomnieć o programach umożliwiających „odpalanie” programów i gier (Wine oraz Wine X).

Następną stację w podróży zapełniły drobne problemach natury technicznej, które po przegranej walce zostały zastąpione przez ciekawy aspekt Linuksa – grafikę oraz jej wykorzystywanie przez grafików komputerowych. Pan grafik ukazał programy GIMP i Inscape jako „prawie jak Photoshop”. Pokazał odmienności pomiędzy grafikom wektorową i rastrową, a także w dość oryginalny sposób pomógł widzom wyobrazić sobie równice, dzielące te dwa komponenty systemu Linux (GIMP a Inscape) – na przykładzie wielkiego transparentu wywieszonego na Spodku. Zaprezentował popis swoich zdolności, oraz programu GIMP. Wielokrotnie podkreślał również, iż są to aplikację o poziomie równym (lub w małym stopniu mniejszym), drogim i „wypasionym” programom znanych firm. Po jego wykładzie na sali zapanowała rzesza ludzi żądnych odpowiedzi na stawiane przez siebie pytania (zdecydowana większość dotyczyła możliwości GIMPa oraz jego sytuacji względem Photoshopa).

Kolejnym punktem zatrzymania się kolejki Linux był ponowny pokaz sił Adama Krasuskiego – tym razem spełniającego się w programie OCAD. Trzeba powiedzieć, że dysponował małą ilością czasu, dlatego też skupił się bardziej na kreśleniu rysunków budowniczych, niż opisywaniu funkcji i właściwości programu. Przypomniał jedynie, że jest to program do tworzenia rysunków technicznych w 2D. Choć mówił mało, rysował ciekawie i dlatego, też jego prezentacja odebrana była chyba najcieplej z wszystkich.

Niestety, po wykładzie na temat OCAD czasu było jak na lekarstwo. Narastające problemy techniczne oraz niedostępność niektórych prowadzących spowodowała swoisty chaos, z którego efektami, musiał zmagać się Darek Grzesista, który opisywał zastosowanie Linuksa na serwerze oraz w biurze. Jeszcze raz wspomniana była sprawa VNC oraz VPN, jednakże nie był to temat przewodni. Grzesista skupił się przede wszystkim na darmowych rozwiązaniach pomagającym firmom w zarządzaniu swoimi komputerami, sieciami itp. (Postfix – serwer poczty firmowej, Apache, Mailman – system poczty masowej, proces Mirroringu oraz wykonywanie kopii zapasowej). Niestety końcowe minuty wykładu przeistoczyły się w reklamę, co w dość niekorzystny sposób wpłynęło na zmęczoną już (7 godzinnymi wykładami) publiczność. Jedyną rzeczą, jaką trzymała jeszcze tutaj publiczność, było losowanie nagród. W przerwie między wykładem Grzesisty a bardzo opóźnionych Jabberem, zostały rozlosowane koszulki, systemy Novell, kubki, książki oraz inne cenne podarunki.

Gdy czas minął, a wskazówki zegara wolno przesuwały się w stronę godziny 17:30 gospodarz konferencji zaproponował ostatkom pozostałych wykład na temat komunikatora Jabber. Ponieważ znaczących sprzeciwów nie było przystąpił do omawiania owego narzędzia. Twarde zasady, jakimi rządziły się poprzednie wykłady, tym razem zostały przełamane i doszło do swoistej dyskusji (może, dlatego, że na sali zostało 20 osób). Śmiejek opisał temat i wyraźnie zmęczony podziękował uczestnikom za 8 godzin wytrwałości.

Wnioski:
Konferencję, można było podzielić na 3 części: pierwsza – opisowa, dla początkujących. Drugą – charakterystyka systemu, dla średnio-zaawansowanych, oraz trzecia – szczegółową, dla ekspertów. Niestety program mówił o poziomie dla początkujących, co wyraźnie mieszało się z rzeczywistością (przykładem była konferencja, o VNC i VPN, gdzie większość ludzi była w stanie „hibernacji”). Kolejnym niedociągnięciem organizatorów była akcja „Linux dla wszystkich”, według której, każdy z uczestników miał otrzymać system Linux na płycie CD. I tu ujawniła się zła organizacja, gdyż publiczność masowo brała, „co się dało”, czego skutkiem była dziwnie mała liczba systemów. A patrząc na konferencję z przymrużonym okiem (nie dostrzegając powyższych minusów), to była to naprawdę interesująca impreza, która w wyraźny sposób pomogła zrozumień system Linux, a także wyższość niektórych jego funkcji nad systemem Windows.



2 Responses to “Poznaj Linuksa 3”  


  1. 1 My Box ma już rok! «
  2. 2 My Box ma już dwa lata! « My Box

Leave a Reply